Ransomware nie jest już „problemem dużych korporacji”. Dziś ataki są zautomatyzowane, tanie i masowe, a celem bywa każda firma, która ma dane i płaci faktury. Co gorsza, skutki bywają podobne niezależnie od skali: przestoje, utrata danych, paraliż pracy, ryzyko prawne (RODO) i koszty odzyskiwania. Dobra wiadomość: większości incydentów można zapobiec, a jeśli nawet do nich dojdzie – można mieć plan, który ograniczy straty do minimum.
Artykuł sponsorowany
1) Zrozum, skąd bierze się ransomware (najczęstsze wektory ataku)
Ransomware prawie nigdy nie „wpada z powietrza”. Najczęstsze drogi wejścia to:
- phishing (podszyte faktury, linki do „dokumentu”, fałszywe logowania do M365),
- przejęte konta (brak MFA, słabe hasła, wycieki haseł),
- niezałatane podatności (stare systemy, wtyczki, VPN, routery),
- zdalny dostęp wystawiony do internetu (RDP bez zabezpieczeń, słabe VPN),
- zainfekowane urządzenia użytkowników (pendrive, prywatny laptop, brak EDR).
Zabezpieczenie firmy to więc nie jeden program antywirusowy, tylko „warstwy”: dostęp, endpointy, sieć, backup, monitoring i proces.
2) Fundament: kopie zapasowe, które faktycznie ratują firmę
Jeśli chcesz „przetrwać” ransomware i awarię, backup to absolutne minimum. Ale musi być zrobiony dobrze.
Zasada 3-2-1 (standard bezpieczeństwa)
- 3 kopie danych (produkcyjne + 2 kopie),
- 2 różne nośniki (np. serwer/NAS + chmura),
- 1 kopia poza siedzibą / odseparowana (offsite, najlepiej z immutability).
Najczęstsze błędy backupu
- backup na tym samym NAS-ie co dane (ransomware zaszyfruje wszystko),
- brak testów odtwarzania,
- backup tylko „serwera”, a dane pracowników są na laptopach,
- brak backupu usług chmurowych (M365/Google) – a ransomware potrafi usunąć/zaszyfrować dane również tam.
Co wdrożyć praktycznie
- automatyczny backup krytycznych danych (serwery, bazy, pliki firmowe),
- backup danych użytkowników (OneDrive/Drive z politykami, ewentualnie backup endpointów),
- backup poczty i dokumentów w chmurze (osobna warstwa),
- cykliczne testy odtwarzania (np. raz w miesiącu/kwartał),
- ustalenie RPO/RTO:
- RPO: ile danych możesz stracić (np. 1 godzina),
- RTO: jak szybko musisz wrócić do pracy (np. 4 godziny).
3) MFA i kontrola dostępu – najszybszy „win” przeciwko przejęciom kont
Jeśli dziś miałbyś zrobić tylko jedną rzecz poza backupem: włącz MFA wszędzie.
Co zabezpieczyć MFA
- poczta i konta M365/Google,
- VPN,
- panele administracyjne (hosting, domena, CMS),
- konta finansowe, bankowość,
- narzędzia zdalnego dostępu.
Dodatkowe zasady
- osobne konta administracyjne (admin nie służy do maila),
- zasada najmniejszych uprawnień,
- szybki offboarding (odejście pracownika = natychmiastowe wyłączenie dostępów),
- menedżer haseł i polityka silnych haseł.
4) Endpoint security: EDR zamiast „gołego antywirusa”
Tradycyjny antywirus często nie wystarcza, bo ransomware zmienia się szybko. Dlatego standardem w firmach jest dziś EDR (Endpoint Detection & Response), który monitoruje zachowania i wykrywa podejrzane akcje (np. masowe szyfrowanie plików).
Co powinno być wdrożone na komputerach:
- EDR/anty-malware klasy biznes,
- szyfrowanie dysków (BitLocker/FileVault),
- ograniczenie praw lokalnych adminów,
- blokady uruchamiania podejrzanych plików/makr,
- kontrola urządzeń zewnętrznych (USB) w zależności od profilu ryzyka.
Dlaczego to ważne: ransomware często startuje na jednym laptopie i rozprzestrzenia się dalej. EDR + segmentacja sieci potrafią zatrzymać incydent na poziomie „jednej stacji”, zamiast całej firmy.
5) Aktualizacje i podatności: patch management, czyli mniej „otwartych drzwi”
Wiele ataków to wykorzystanie znanych podatności, które mają już łatki. Problem w tym, że firmy ich nie wdrażają.
W praktyce potrzebujesz:
- harmonogramu aktualizacji (systemy, aplikacje, przeglądarki, wtyczki),
- aktualizacji urządzeń sieciowych (routery, firewalle, AP),
- wycofywania sprzętu i systemów EOL (end-of-life),
- kontroli wtyczek i CMS (WordPress to częsty cel, jeśli jest zaniedbany).
6) Sieć: segmentacja i zasada „nie ufaj wszystkim w LAN”
Jeśli w firmie wszystko jest w jednej sieci, ransomware ma autostradę do serwerów i zasobów.
Co robi różnicę:
- VLAN-y: użytkownicy, serwery, drukarki, IoT, goście,
- ograniczenia ruchu między VLAN-ami,
- osobna sieć dla gości,
- blokady niepotrzebnych usług (np. SMB tam, gdzie nie jest potrzebny),
- firewall z sensownymi regułami.
7) Ochrona poczty i antyphishing
Phishing to nadal numer 1. Najlepsze firmy robią to warstwowo:
- filtry antyspam/antyphishing,
- DMARC, SPF, DKIM (ochrona domeny przed podszywaniem),
- szkolenia użytkowników + symulacje phishingu,
- szybka ścieżka zgłaszania podejrzanych maili (jeden przycisk, jedna procedura).
Dobrze skonfigurowana poczta potrafi uciąć ogromną część ryzyka.
8) Plan na awarię i ransomware: IR + DR w wersji „dla ludzi”
Najlepsze zabezpieczenia to jedno, ale w kryzysie liczy się reakcja. Wiele firm traci godziny, bo nikt nie wie, co robić.
Minimalny plan reagowania (Incident Response)
Powinien odpowiadać na pytania:
- kto decyduje o odłączeniu sieci?
- kto kontaktuje się z dostawcą IT?
- jak izolujemy zainfekowane urządzenia?
- jak zabezpieczamy dowody (logi, kopie)?
- jak komunikujemy się wewnętrznie (np. gdy poczta nie działa)?
Minimalny plan ciągłości (Disaster Recovery)
- lista krytycznych systemów,
- kolejność odtwarzania,
- dane dostępowe do backupów w bezpiecznym miejscu,
- procedura uruchomienia „trybu awaryjnego” (np. praca na urządzeniach zastępczych).
9) Testuj: bez testów nie wiesz, czy jesteś bezpieczny
W bezpieczeństwie działa zasada: jeśli czegoś nie testujesz, to tego nie masz.
Co warto testować:
- odtwarzanie backupu (regularnie),
- logowanie alarmów z monitoringu,
- procedury offboardingu,
- podatności (skan podatności / audyt),
- scenariusz „co robimy, gdy padnie internet/poczta/serwer”.
10) Minimalny plan wdrożenia w 30 dni (dla MŚP)
Jeśli chcesz szybko podnieść bezpieczeństwo, zacznij od tego:
Tydzień 1
- MFA na poczcie i kluczowych kontach,
- wprowadzenie menedżera haseł,
- przegląd uprawnień i kont admin.
Tydzień 2
- EDR na wszystkich urządzeniach,
- szyfrowanie dysków,
- aktualizacje systemów i aplikacji.
Tydzień 3
- backup 3-2-1 + odseparowana kopia,
- pierwszy test odtworzenia.
Tydzień 4
- segmentacja sieci (minimum: goście vs. firma),
- polityki antyphishing,
- mini-procedura incydentu (1 strona, jasne kroki).
To daje ogromny wzrost odporności bez „przebudowy całego świata”.
Podsumowanie
Zabezpieczenie firmy przed ransomware i awarią to kombinacja trzech rzeczy: prewencji (MFA, EDR, aktualizacje, segmentacja, antyphishing), odporności (backup 3-2-1, testy odtwarzania, plan DR) oraz reakcji (procedury IR i jasne role). Największy błąd to liczyć na jedno narzędzie — prawdziwa ochrona działa warstwowo.
Jeśli chcesz zabezpieczyć swoją firmę, warto poszukać firmy, która jest specjalistą od kompleksowej obsługi informatycznej w Warszawie i innych miastach w Polsce.
OWASP Top 10 dla programistów – najczęstsze błędy bezpieczeństwa w aplikacjach webowych
Twoje konto na Instagramie zostało zawieszone? Oto jak je odzyskać krok po kroku
Jaki antywirus na iPhone? Czy jest potrzebny?
Błędy bezpieczeństwa, które testy penetracyjne aplikacji webowych ujawniają najczęściej
Jak zabezpieczyć firmę przed ransomware i awarią?
Tworzenie aplikacji mobilnych – proces od pomysłu do publikacji
5G dla rodzin – szybki internet w każdym domu w Opolu
Okulary zerówki do komputera – czy chronią oczy?