Pełna klatka ujęcia czarnego tła
Biznes, Cyberbezpieczeństwo, Gry

Pozew przeciwko 14-latkowi za oszustwa w Fortnite

Studio Epic Games podjęło zdecydowane działania w walce z oszustwami w Fortnite, pozywając do sądu dwóch graczy korzystających z cheatów. Kontrowersje wybuchły, gdy okazało się, że jednym z pozwanych jest nieletni chłopak w wieku zaledwie 14 lat.

Początek sprawy

Pod koniec ubiegłego roku Epic Games złożyło pozwy przeciwko kilku użytkownikom oskarżanym o oszustwa w Fortnite. Deweloperzy nie mieli świadomości, że jeden z pozwanych to 14-latek.

Chłopak nie tylko używał cheatów podczas rozgrywek, lecz także publikował filmy na YouTube i prowadził transmisje na żywo, prezentując grę z włączonym automatycznym celowaniem (aimbotem) oraz zachęcając widzów do podobnego działania. Udokumentowane promowanie oszustw stało się kluczowym powodem pozwu.

Kluczowe fakty sprawy w skrócie:

Zdarzenie Szczegóły
Wiek pozwanego 14 lat
Rodzaj naruszenia używanie cheatów i promowanie ich na YouTube (streamy, filmy)
Żądane odszkodowanie 150 000 USD (ok. 537 000 zł)
Status postępowania po rozprawie zaocznej z 13 lutego sprawa pozostaje w toku
Kontekst rynkowy ugoda Epic Games z FTC w 2023 r. na 520 mln USD

Astronomiczne odszkodowanie

Studio zażądało od nieletniego zapłaty 150 tysięcy dolarów odszkodowania (około 537 tysięcy złotych). Kwota ta wydaje się nieproporcjonalna do zarzucanego czynu, zwłaszcza że Fortnite jest grą darmową (free-to-play).

Aby uzasadnić taką sumę, Epic Games musiałoby wykazać konkretne i mierzalne straty finansowe – dotąd tego nie udowodniono.

Obrona ze strony matki

Matka chłopca wysłała do sądu obszerny list z kluczowymi argumentami, które podważają zasadność pozwu:

  • brak zgody rodzicielskiej – warunki użytkowania Fortnite wymagają zgody rodzica dla użytkowników nieletnich, a matka nigdy takiej zgody nie wyraziła;
  • problem z udowodnieniem strat – gra jest darmowa, a Epic Games nie przedstawiło konkretnych dowodów na poniesione szkody;
  • naruszenie prawa stanu Delaware – studio miało opublikować dane dotyczące nieletniej osoby, co narusza przepisy o udostępnianiu informacji o dzieciach;
  • nieproporcjonalny kierunek pozwu – zamiast ścigać dostawców cheatów, firma pozywa konkretnego gracza, czyniąc z 14-latka „kozła ofiarnego”;
  • brak udziału w tworzeniu oprogramowania – chłopak jedynie pobierał i używał cheaty, nie uczestniczył w ich tworzeniu.

Stanowisko Epic Games

W odpowiedzi Epic Games odparło zarzuty i podtrzymało swoje roszczenia, wskazując na następujące kwestie:

  • wniosek o oddalenie – list matki należy traktować jako formalny wniosek o oddalenie sprawy; ponieważ pozwany nie podważył zarzutów dowodami, postępowanie powinno toczyć się dalej;
  • umowy z nieletnimi – nieletni, którzy zawarli umowę z platformą, nie mogą czerpać korzyści z jej naruszania;
  • precedens z 2008 roku – w sprawie licealistów dotyczącej naruszenia praw autorskich sąd uznał ważność umów zawieranych przez osoby niepełnoletnie z producentami;
  • kontynuacja naruszeń – ponieważ oskarżony wciąż gra w Fortnite i korzysta z usług, powinien w pełni odpowiadać za złamanie regulaminu.

Rozprawy i obecny status sprawy

13 lutego odbyła się rozprawa zaoczna, podczas której sąd uznał, że list matki należy interpretować jako wniosek o oddalenie sprawy. Epic Games złożyło odpowiedź, wciąż domagając się zasądzenia odszkodowania.

Sprawa pozostaje w toku sądowym i nie doczekała się jeszcze ostatecznego rozstrzygnięcia.

Szersza perspektywa – czy Epic Games ma inne problemy?

W 2023 roku Epic Games zawarło ugodę z Federalną Komisją Handlu (FTC) na kwotę 520 milionów dolarów za naruszenia prywatności dzieci i stosowanie tzw. dark patterns, które skutkowały nieautoryzowanymi transakcjami w grze. Ten kontekst dodatkowo podsyca debatę o proporcjonalności i etyce działań firmy wobec nieletnich graczy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *